31 sie 2014

One more :)

Wczoraj na pulpicie znalazlam jeszcze jedno zdjecie ze slubu Pauliny: to ja, Paula, ciocia Ula i Ania, na kilka minut przed rozpoczeciem ceremonii zaslubin. 
Pamietam, ze moja sukienke specjalnie na te okazje kupilam w ostatniej chwili w Tally Weijl (wybaczcie kochane, ale ja juz do konca zycia bede wymawiac nazwe tej marki: Tejli Wejli :) sweterek z Dorothy Perkins a torebka z H&M. Dobrze, jednak, ze na zdjeciu nie widac moich butow, bo bylam wtedy w czasie przeprowadzki i autentycznie jedyne buty, ktore znalazlam kupilam chyba jeszcze w latach 90's  gdzies na bazarze w Czestochowie, a pasowaly one do mojej sukienki tak jak swini siodlo. True story. 
Zreszta caly ten moj stroj nie byl do konca przemyslany, ale chyba najwazniejsze jest to, ze swietnie sie bawilam i na zawsze zapamietam ten mily czas spedzony w rodzinnym gronie.




SHARE:

25 sie 2014

Paulina's Wedding.

I znowu przegladajac po raz setny zdjecia z (tak, tak dobrze zgadliscie ;) Hiszpanii, natknelam sie na niepublikowane jeszcze fotki ze slubu Pauliny, mojej siostry ciotecznej... Co prawda slub odbyl sie ponad dwa lata temu, ale wiem, ze kilka osob z przyjemnoscia sobie go przypomni :))) 


SHARE:

23 sie 2014

Tiny Tipsy.

Przegladajac po raz kolejny zdjecia z Hiszpanii, natknelam sie w Picasie na dwa filimiki nagrane w 2011 roku, gdy Tipsy byla jeszcze malutkim szczeniaczkiem... na pierwszym niestety nie widac malego rozrabiaka, tylko jego znudzona czekaniem na to aby maly rozrabiak sie uspokoil mame, na drugim natomiast Tipsy gra pierwsze skrzypce, poza tym na filmie widac tez, jak bardzo prawdziwe jest zdanie, "ze wychowalam Tipsy na swojej piersi" ;) W kazdym badz razie filmiki sa dla specjalnie zaintersowanych, ale na pewno przynajmniej drugi oslodzi wam troche dzien :)


SHARE:

18 sie 2014

Tjuvholmen.

Czytelnicy mojego poprzedniego bloga zapewne pamietaja, ze kiedys prawie kazdy weekend spedzalam w gronie przyjaciol na mniejszej lub wiekszej parapetowce, jednak w ostatni czasie troche sie to zmienilo i zamiast szalec z aparatem po ulicach Oslo wole po prostu zostac w domu i porzadnie sie wyspac.... nie wiem to chyba przychodzi z wiekiem... im jestem starsza tym jestem bardziej wygodna. W ostatnia sobote zdecydowalam sie jednak wybrac na mala kameralna impreze u Eirika, na Tjuvholmen. Musze przyznac, ze tak dobrze nie bawilam sie juz od dawna. Host imprezy zadbal o najlepsze trunki (ja nadal nie pije), BBQ, sushi oraz drobne przekaski... poznalam naprawde mnostwo nowych ludzi i smialam sie az do lez. Oby wiecej takich imprez!


1. Slodka Ruby i najwiekszy szampan swiata ;) 2. Eirik. 3. Anders i znowu Ruby.


4. Wspanialy widok z mieszkania Eirika. 5. Steve i ja ;) 6. Party time.


SHARE:

14 sie 2014

Ich bin verliebt, und hab kein' Plan ob es dich gibt, doch manchmal träum' ich nur von Dir.


Nie wiem jak wam ale mi tegoroczne rekordowo dlugie (6 tygodni!!!) wakacje uplywaly w takt przeboju niemieckiej grupy Cro. Z moim Niemieckim nie jest najlepiej, ale w tym roku udalo mi sie odwiedzic wlasnie Niemcy, poza tym Polske i Hiszpanie, i wlasnie z tej ostatniej wyprawy zamieszczam kilka fotek. Wspaniale wczasy w doborowym towarzystwie, a baterie naladowane na kolejne 365 dni!













SHARE:
© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig